Moja droga rozwoju rozpoczęłam się w 2008 roku od spotkania indywidualnego.
Pierwszy raz przyszłam nie dla Siebie ale dla mojego chłopaka, na którym zależało mi.
To był dla mnie trudny czas pożegnałam dwie ważne osoby babcię i przyjaciela.
Doznałam jednocześnie jeszcze uszkodzenia kręgosłupa i czułam, że jestem tak zmęczona obowiązkami, że nie mam siły na więcej.

Teraz już wiem, ze szukanie rozwiązań to dobra droga jest to dużo łatwiejsze niż kiedyś.
Teraz wiem, że każdy dzień to ćwiczenie siebie i własnego umysłu.
Jest to wyjątkowa gimnastyka ponieważ kulturowo jesteśmy oblegani dookoła malkontenctwem .
Ważne, żeby to zauważać i dokonywać własnych wyborów, które pozwolą nam czuć się dobrze.

Treningi dały mi siłę do decydowania o moim życiu wyborze znajomych takich, którzy w trudnych chwilach są jak Anioł. Dały również świadomość i chęć pomocy tym, którzy rzeczywiście jej potrzebują.
Treningi terapeutyczne u Piotra pomogły mi odwagę do szukania własnej drogi.

Oczywiście były trudne chwile w terapii, nawet kiedy wydawało mi się, że jestem już na dobrej drodze mogę decydować za Siebie samodzielnie i dam radę.

Oprócz bardzo trudnych chwil w terapii starałam się mieć przy Sobie moich przyjaciół, chłopaka, którzy byli wspierali.
Teraz przyjaciele nadal są a ja się cieszę, że mogę cieszyć się z nimi życiem.

Korzystałam z wielu treningów rozwojowych i terapeutycznych. Przełomem osobistym był trening „W krzywym zwierciadle -psychologiczny obraz Boga” bardzo trudno było mi poświęcić swój czas. Nie do końca czułam, że ten trening jest dla mnie jednak przełamałam się i po nim też jednocześnie coś we mnie.
Otworzyłam się przede mną lepsza jakość życia.

Szkolenie to pozwoliło mi się skupić na moim duchowym podejściu do życia patrzeniu na nie i na innych ludzi z miłością.
Wiem, że chcę i będę nadal się rozwijać i pracować nad sobą ale teraz już z innej perspektywy 🙂