Pierwsze spotkanie z warsztatem Piotra Bednarczyka i jego prowadzenia spotkań było szkolenie w firmie, w której pracowałam. Coś wówczas we mnie drgnęło. Piotr ujął mnie swoim profesjonalizmem, spokojem i poczuciem humoru. Pojechałam na spotkanie indywidualne do Instytutu. Tak się zaczęło. Piotr zaproponował mi pracę grupową. To był strzał w dziesiątkę.

Trening rozwojowo – terapeutyczny „Podążając śladami miłości wewnętrznego dziecka” otworzył przede mną możliwość głębokiego wzglądu w siebie i w moje dzieciństwo, odkrycia słabości ale i siły. Zrobiłam milowy krok ku własnemu wnętrzu i ku rozwojowi, zaczęłam patrzeć w przyszłość a nie tylko upajać się, często bolesną przeszłością. Wówczas wiedziałam już, że nie zatrzymam się w miejscu, że chcę stawiać kolejne kroki w stronę samoświadomości i polepszenia jakości swojego życia, a dzięki temu i moich bliskich.

„Harmonia wewnętrznego mężczyzny z wewnętrzną kobietą” ten trening to była podróż, z której wróciłam odmieniona. Zaprocentowało to nową jakością dla mojego związku i gotowością do planowania wspólnej przyszłości.

Dopiero warsztat „W krzywym zwierciadle – psychologiczny obraz Boga” uświadomił mi, że jeden krok do przodu, odkrywa wielowarstwowość. Poruszenie jednego „kawałka” jest impulsem do odkrywania wielu innych „kawałków”, które powoli układają się w całość. Dzięki temu spotkaniu tworzę własny niepowtarzalny obraz: siebie, moich bliskich, otaczającej rzeczywistości. Piotr prowadzi i naprowadza, daje impulsy do zmiany. Reszta zależy już ode mnie.

Rozwój nie kończy się nigdy, on trwa, warsztaty procentują a ich echa docierają do mnie czasem po wielu tygodniach. Zachęcam do spróbowania, bo tylko tak można przekonać się o sile własnego potencjału, którego Piotr subtelnie pomaga uwolnić.

 

Dziękuje 🙂